Z Irlandii
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Dania otworzyła już salony fryzjerskie i kosmetyczne, w Polsce i Czechach otwarte zostały hotele w Hiszpanii nadal obowiązują wyjątkowo surowe regulacje a Włochy ogłaszają otwarcie granic na początku czerwca.

Irlandzka propozycja odmrażania gospodarki jest bardzo ostrożna, choć wydaje się że lepiej radzimy sobie ze zdrowotnym wymiarem kryzysu wywołanego koronawirusem w porównaniu choćby do Polski.

Od poniedziałku obowiązuje pierwszy etap poluźnienia restrykcji ale dla większości z nas nie jest to odczuwalne. Wciąż bez zmian pozostaje zachowanie 2-metrowej odległości w przestrzeni publicznej od innych, utrzymanie pracy i edukacji zdalnej wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, ścisłe przestrzeganie zasad sanitarnych w miejscach gromadzenia ludzi (dezynfekcja i utrzymanie odpowiedniego dystansu), kwarantanna i izolacja dla osób zarażonych lub potencjalnie zarażonych oraz przemieszczać się można w celach rekreacyjnych do 5 km od miejsca zamieszkania.

Premier Irlandii na ostatniej konferencji tłumaczył, że decyzje dotyczące odmrażania gospodarki nie mogą być podejmowane pochopnie i będą zależeć m.in. od tego, jaki będzie współczynnik reprodukcji wirusa, który mówi o tym, ile osób zaraża przeciętnie jeden zarażony. 

Irlandia jest krajem, który pozytywnie wyróżnia się na tle państw UE. Liczba nowych przypadków zakażeń od trzech dni nie przekroczyła 100 a wskaźnik reprodukcji jest najniższy w UE i stabilnie utrzymuje się na poziomie od 0,4 - 0,6 procent, w porównaniu do 3,7% w marcu. Jeżeli wskaźnik utrzymywałby się na marcowym poziomie służba zdrowia mogłaby stać się niewydolna i mogłoby dojść do sytuacji, że zabrakłoby łóżek.

W porównaniu, Polska zaczęła odmrażanie gospodarki na trzy tygodnie przed wprowadzeniem pierwszego etapu w Irlandii. Od 20 kwietnia otwarte został lasy i parki. Można przemieszczać się nie tylko do pracy, sklepu, lekarza czy apteki, ale również w celach rekreacyjnych. Otwarte zostały galerie handlowe, hotele, punkty gastronomiczne salony fryzjerskie, czyli trzy pierwsze etapy odmrażania gospodarki, zaczęły obowiązywać w odstępie nieco ponad tydzień od siebie. Liczba nowych zakażeń rośnie a według części ekspertów nie nastąpił jeszcze szczyt zachorowań. Wskaźnik reprodukcji wynosi 1,6%.

Irlandia jednak nie zamierza popełnić tego samego błędu. Rząd podkreśla, że znoszenie restrykcji będzie kontynuowane pod warunkiem, że sytuacja epidemiczna w kraju będzie stabilna i apeluje do społeczeństwa, by cały czas przestrzegało zaleceń dotyczących higieny i zachowywania fizycznego dystansu wobec innych.

Irlandzki rząd kieruje się zaleceniami Narodowego Zespołu ds Zdrowia Publicznego oraz WHO (Światowej Organizacji Zdrowia). Według zaleceń, odstęp pomiędzy wprowadzeniem kolejnych etapów łagodzenia restrykcji nie powinien być krótszy niż 2 tygodnie. Obserwowany jest blisko rozwój sytuacji w związku z koronawirusem w różnych krajach i podejmowane są decyzje, jak zorganizować nową rzeczywistość. Nie ma nacisków i nie podejmuje się żadnych gwałtownych kroków.

Eksperci zastrzegają, że nie będzie w najbliższym czasie (przynajmniej do końca roku, albo i dłużej) powrotu do normalności sprzed epidemii. Większość ekspertów twierdzi, że druga fala epidemii nadejdzie. Pytanie tylko kiedy i z jaką siłą.

 

Źródło: RTE, PAP, Irish Times, HSE,

Tagi
BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS