Ze Świata
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

U pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2 nie wykrywa się go w nasieniu i komórkach jąder – wynika z badania chińskich naukowców, które zamieszcza serwis medRxiv.

Jak podkreślają autorzy pracy, zrozumienie dróg szerzenia się infekcji wirusem SARS-CoV-2 jest kluczowym czynnikiem, który pozwoli ją kontrolować.

Infekcja wywoływana przez tego wirusa, określana jako COVID-19 daje objawy głównie ze strony układu oddechowego – suchy kaszel, duszności. Dzieje się tak, ponieważ wirus zakaża komórki nabłonka oddechowego i szerzy się głównie drogą kropelkową oraz poprzez fizyczny kontakt, również poprzez dotykanie powierzchni, na których się znajduje. Ponadto występujące u części pacjentów objawy ze strony układu pokarmowego (biegunki, nudności, wymioty), jak również obecność SARS-CoV-2 w próbkach kału, wskazują na możliwość infekcji drogą oralno-fekalną.

Ostatnio dwa badania wykazały, że wirus SARS-CoV-19 nie przenosi się drogą tzw. wertykalną czyli w czasie ciąży lub porodu z mamy chorej na COVID-19 na jej dziecko. Nie stwierdzono też, by przenosił się przez kobiece drogi płciowe.

Dotychczasowe badania nie dały jednoznacznych odpowiedzi na pytanie, czy SARS-CoV-2 może przenosić się drogą płciową wraz z męskim nasieniem. Wiadomo jednak, że konwertaza angiotensyny 2 (ACE2), z którą może łączyć się SARS-CoV-2 zakażając komórki, występuje obficie w jądrach mężczyzn. Zwiększa to prawdopodobieństwo, że jądra mogą być celem infekcji tym wirusem i może sprzyjać przenoszeniu się go przez męskie drogi płciowe (wykazano np., że wirusy Ebola i Zika przenoszą się w ten sposób).

Aby to sprawdzić, naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Nankinie (prowincja Jiangsu, Chiny) przeanalizowali dane zebrane w grupie 12 pacjentów z COVID-19 w wieku 22-38 lat, którzy wracali do zdrowia i od jednego chorego w wieku 67 lat, który zmarł na COVID-19 w ostrej fazie infekcji. Od 12 pacjentów pobrano do badania próbki nasienia w fazie powrotu do zdrowia, a u zmarłego pacjenta w celu pozyskania próbek wykonano biopsję jąder.

Obecność wirusa SARS-CoV-2 była sprawdzana w próbkach przy pomocy tzw. ilościowej reakcji łańcuchowej polimerazy w czasie rzeczywistym (real time-PCR) .

Okazało się, że u żadnego z pacjentów nie wykryto obecności materiału genetycznego SARS-CoV-2 w próbkach nasienia, bądź próbce pobranej z jąder zmarłego chorego.

Zdaniem autorów pracy wskazuje to, że mimo obecności ACE2 w jądrach wirus nie zakaża bezpośrednio jąder i ogólnie męskich narządów płciowych, nawet w ostrej fazie (w której zmarł 13. pacjent). Co więcej, mężczyźni nie mogą przenosić wirusa drogą płciową.

Jak przypominają badacze, u pacjentów z SARS-CoV-1, który wywołał epidemię w latach 2002-2003, stwierdzano przypadki powikłania w postaci zapalenia jąder, głównie w wyniku utrzymującej się wysokiej gorączki oraz zapoczątkowanej przez wirusa reakcji autoagresywnej w ciężkim przebiegu choroby. Dlatego nie można jednoznacznie stwierdzić, że zapalenie jąder było u tych pacjentów efektem bezpośredniego zakażenia jąder przez wirus SARS.

Naukowcy podkreślają, że ich praca ma kilka ograniczeń. Jest nim m.in. mała grupa przebadanych pacjentów. Dlatego w celu weryfikacji uzyskanych wyników konieczne są dalsze badania w większych grupach chorych. Ponadto próbki nasienia czy próbki pobrane z jąder powinny być sprawdzane na obecność wirusa SARS-CoV-2 w różnych fazach choroby (zwłaszcza w okresie jej inkubacji, czyli wylęgania się), co jednak nie jest łatwe w związku z koniecznością gromadzenia próbek.

Więcej - na stronie: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2020.03.31.20042333v1.full.pdf (PAP)

jjj/ zan/

Tagi
BLOG COMMENTS POWERED BY DISQUS