Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zdecydował o czasowym odstąpieniu od wprowadzenia nowych sankcji gospodarczych wobec Rosji. Amerykańska administracja zamierza przeanalizować ich wpływ na światową gospodarkę, szczególnie na ceny ropy i paliw.
Sekretarz stanu Marco Rubio poinformował 17 października, że prezydent może wykorzystać nawet 60 dni na ocenę skutków planowanych ograniczeń.
Sankcje wynikają z ustawy Graham Act, która przewiduje dodatkowe cła na rosyjskie towary oraz kary dla państw kupujących rosyjską ropę i gaz. Nowe przepisy miały zacząć obowiązywać w najbliższych dniach.
Decyzja Waszyngtonu wywołała krytykę ze strony Ukrainy. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że osłabienie presji gospodarczej może zachęcić Moskwę do kontynuowania wojny.
Jednocześnie Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie dostaw oleju napędowego. Według Trumpa pierwsza partia ma przekroczyć 300 tysięcy ton.
Administracja amerykańska tłumaczy swoje działania koniecznością ograniczenia wzrostu cen energii, spowodowanego również konfliktem na Bliskim Wschodzie.











