NAJNOWSZE

Wiadomości z Irlandii

120 kg kokainy w samolocie. Polski pilot nadal czeka na wymiar kary w Irlandii

120 kg kokainy w samolocie. Polski pilot nadal czeka na wymiar kary w Irlandii

Polski pilot Michał Łuczak, uznany za winnego udziału w sprowadzeniu do Irlandii kokainy o szacunkowej wartości 8,4 mln euro, nadal oczekuje na wymiar kary. Niemal rok po werdykcie ławy przysięgłych postępowanie pozostaje na etapie poprzedzającym jej ogłoszenie. Według najnowszych odnalezionych relacji sądowych rozprawę dotyczącą wymiaru kary wyznaczono na 9 listopada, a jej ogłoszenie na 16 listopada 2026 roku. 

45-letni Łuczak, którego irlandzkie media opisują jako Michal Luczak, wcześniej mieszkał w Naas w hrabstwie Kildare. Podczas październikowego posiedzenia został doprowadzony z aresztu przed Mullingar Circuit Court. Sprawę rozpatrywała sędzia Deirdre Browne.

Jak relacjonował „The Irish Times” 9 października, od czasu uznania pilota za winnego wymiar kary odraczano pięciokrotnie. Dwa odroczenia wynikały z niedostępności sędziego prowadzącego proces, Rodericka Maguire’a. Trzy pozostałe przyznano na wnioski związane z sytuacją oskarżonego. 

Lot z Francji zakończony operacją Gardy

Sprawa dotyczy wydarzeń z sierpnia 2022 roku. Z dowodów przedstawionych podczas procesu wynikało, że 3 sierpnia niewielka, czteromiejscowa Cessna wyleciała z Abbeyshrule Aerodrome w hrabstwie Longford do Le Touquet w północnej Francji. Pilotował ją Łuczak, jeden z ośmiu współwłaścicieli maszyny. Towarzyszył mu Timothy Gilchrist.

Po noclegu we Francji mężczyźni polecieli do Dieppe. To właśnie tam na pokład trafiło pięć dużych toreb sportowych oraz walizka. Samolot wrócił do Abbeyshrule wczesnym wieczorem 4 sierpnia. 

Lotnisko było już objęte obserwacją Gardy. Operację prowadziło Garda National Drugs and Organised Crime Bureau przy wsparciu innych jednostek.

Po lądowaniu bagaże przełożono do samochodu Alfa Romeo należącego do Gilchrista. Funkcjonariusze zatrzymali go następnie w rejonie Lough Owel w hrabstwie Westmeath. Podczas przeszukania znaleźli 120 pakunków zawierających łącznie około 120 kg kokainy.

Łuczak opuścił lotnisko innym samochodem. Został zatrzymany w Collinstown, również w hrabstwie Westmeath, a następnie przewieziony na posterunek w Ashbourne. 

Obrona przekonywała, że pilot nie wiedział o narkotykach

Łuczak nie przyznał się do winy. Jego obrona opierała się na twierdzeniu, że chciał zdobywać doświadczenie i nalot potrzebny do dalszej kariery lotniczej, a Gilchrist był znajomym, z którym odbywał podróże.

Gilchrist, wcześniej skazany za udział w tym samym przemycie, zeznawał podczas procesu pilota. Utrzymywał, że sam odebrał i załadował bagaże w Dieppe, kiedy Łuczaka nie było przy samolocie. Twierdził też, że pilotowi powiedział, iż torby zawierają książki i materiały naukowe jego brata.

Według tej wersji Łuczak nie znał rzeczywistej zawartości bagażu. Były to jednak zeznania świadka przedstawione na poparcie obrony — ława przysięgłych ostatecznie uznała pilota za winnego. 

Prokuratura argumentowała, że udział świadomego pilota był kluczowy dla powodzenia operacji. Oskarżyciel Cathal Ó Braonáin wskazywał między innymi na brak wpisu dotyczącego lotu z Dieppe w dzienniku pilota.

Zwracał również uwagę, że jedna z osób przebywających na lotnisku, która kontaktowała się z Gilchristem, miała numer telefonu Łuczaka. Obrona kwestionowała natomiast, czy przedstawione dowody pozwalały stwierdzić, że pilot wiedział o przewożonej kokainie. 

Jednomyślny werdykt po trzytygodniowym procesie

Proces zakończył się 29 października 2025 roku. Trwał trzy tygodnie, a sąd wysłuchał ponad 50 świadków.

Ława przysięgłych, złożona z czterech kobiet i ośmiu mężczyzn, obradowała przez trzy godziny i 16 minut. Jednomyślnie uznała Łuczaka za winnego wszystkich czterech zarzutów związanych z posiadaniem, posiadaniem z zamiarem sprzedaży lub dostarczenia oraz importem narkotyków.

Po werdykcie sędzia odmówił zwolnienia pilota za kaucją i pozostawił go w areszcie. Pierwotnie rozprawa dotycząca wymiaru kary miała odbyć się w listopadzie 2025 roku. 

Zmiana prawników i wniosek o opinię psychologiczną

W marcu 2026 roku Łuczak poinformował sąd o załamaniu komunikacji ze swoim dotychczasowym zespołem prawnym. Zwrócił się o czas na znalezienie nowych pełnomocników.

W kwietniu sąd usłyszał, że nowy zespół został już wyznaczony, ale potrzebuje czasu na przygotowanie sprawy. Kolejny termin wyznaczono wówczas na lipiec. 

W lipcu obrona wystąpiła o sporządzenie opinii psychologicznej. Przedstawiła argumentację dotyczącą trudnych doświadczeń pilota z dzieciństwa, które — według jego prawników — miały wpływać na potrzebę zadowalania innych i podatność na opowieści Gilchrista.

Sąd zgodził się na przygotowanie opinii i objęcie jej kosztów pomocą prawną. Przedstawiona argumentacja była stanowiskiem obrony przed wymiarem kary; nie zmieniała wcześniejszego werdyktu o winie. 

Gilchrist został skazany wcześniej

Postępowanie wobec Timothy’ego Gilchrista zakończyło się wcześniej. W lipcu 2024 roku otrzymał on karę 11 lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, z ostatnimi sześcioma miesiącami w zawieszeniu.

Sędzia Keenan Johnson nie przyjął jego twierdzeń o przymusie jako okoliczności łagodzącej. Według relacji RTÉ sąd uznał, że Gilchrist świadomie zaangażował się w przemyt dla korzyści finansowej, a jego rola wykraczała poza marginalny udział. 

Kolejne terminy przed sądem

Z październikowych doniesień wynika, że sprawa Łuczaka została wyznaczona na krótkie posiedzenie proceduralne 22 października. Rozprawa dotycząca wymiaru kary ma odbyć się 9 listopada przed sędzią Roderickiem Maguire’em, a ogłoszenie kary zaplanowano tydzień później.

 

Czytaj też…