Kierowcy w Irlandii płacili w 2025 roku średnio 655 euro za ubezpieczenie samochodu — o 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Najnowsze dane pokazują jednak również oznaki poprawy: pod koniec ubiegłego roku ceny zaczęły spadać.
Opublikowane 20 października dane dotyczące rynku ubezpieczeń komunikacyjnych wskazują, że koszt rozliczonych roszczeń wyniósł w 2025 roku 753 mln euro. Wzrost średniej rocznej składki oznacza kolejne obciążenie dla domowych budżetów. Kwota 655 euro jest jednak średnią dla rynku, a nie ceną, którą zapłaci każdy kierowca.
Pod koniec roku pojawiły się obniżki
Central Bank of Ireland zwraca uwagę, że roczny wynik nie pokazuje całego obrazu. W ostatnich dwóch kwartałach 2025 roku widoczna była tendencja spadkowa.
Według banku podobny kierunek pokazują dane irlandzkiego urzędu statystycznego CSO: spadki cen ubezpieczeń były kontynuowane również w 2026 roku. Nie należy więc odczytywać najnowszego raportu jako informacji o nowej, czteroprocentowej podwyżce obowiązującej obecnie.
Na co trafiają pieniądze ze składek?
Około 60 proc. przychodów ze składek przeznaczano na pokrycie roszczeń i kosztów ich obsługi. Szkody materialne odpowiadały za 32 proc., odszkodowania za obrażenia ciała za 17 proc., a koszty prawne za około 9 proc.
Prowadzenie działalności pochłaniało kolejne 22 proc. składek, natomiast prowizje brokerów — 8 proc. To pokazuje, że cena polisy obejmuje znacznie więcej niż same wypłaty dla poszkodowanych.
Mniej roszczeń za obrażenia, ale postępowania nadal kosztują
Bank wskazuje na korzystny wpływ wytycznych dotyczących odszkodowań za obrażenia ciała. Spadająca liczba takich roszczeń i niższe przeciętne rekompensaty wspierają stabilizację rynku.
Jednocześnie duża część kosztów nadal wiąże się ze sprawami prowadzonymi na drodze sądowej. W roszczeniach poniżej 100 tys. euro przeciętne odszkodowania uzyskiwane za pośrednictwem Injuries Resolution Board są porównywalne.












