Ponad 300 tysięcy pracowników sektora publicznego w Irlandii ma wziąć udział w 24-godzinnym strajku w środę, 14 października. Protest obejmie między innymi nauczycieli, pielęgniarki, lekarzy i urzędników państwowych.
Dla mieszkańców oznacza to poważne utrudnienia w dostępie do usług publicznych, zamknięcie większości szkół oraz odwołanie wielu zaplanowanych wizyt medycznych. Powodem jest spór o nową umowę płacową między związkami zawodowymi a rządem.
Dlaczego pracownicy wychodzą na strajk?
Spór dotyczy nowego porozumienia płacowego dla pracowników sektora publicznego. Poprzednia umowa zakończyła się 30 czerwca 2026 roku, a związki zawodowe zarzucają rządowi brak wystarczających zobowiązań dotyczących przyszłych podwyżek.
Związki chcą, aby kwestie wynagrodzeń były omawiane już na początku negocjacji. Domagają się również mechanizmu, który chroniłby realną wartość płac przed inflacją w okresie obowiązywania wieloletniego porozumienia.
Rząd argumentuje, że rozmowy nie mogą z góry zakładać określonego wyniku. W budżecie przeznaczono 1,2 mld euro na kwestie związane z wynagrodzeniami w sektorze publicznym, jednak związki uznają tę kwotę za niewystarczającą do rozwiązania obecnego konfliktu.
Szkoły i uczelnie będą zamknięte
Jednym z najbardziej odczuwalnych skutków strajku będzie zamknięcie większości szkół, college'ów i uniwersytetów w całym kraju.
Do protestu przystępują główne organizacje nauczycielskie: INTO, ASTI, TUI oraz IFUT. Strajk obejmie także asystentów uczniów ze specjalnymi potrzebami (Special Needs Assistants, SNA), reprezentowanych przez związek Fórsa.
Dla rodziców oznacza to konieczność zorganizowania opieki nad dziećmi. Wiele rodzin może być zmuszonych do wzięcia dnia wolnego w pracy, co dodatkowo wpłynie na funkcjonowanie przedsiębiorstw.
Szpitale: odwołane wizyty i zabiegi
Znaczące utrudnienia spodziewane są również w publicznej służbie zdrowia. HSE ostrzega przed szeroko zakrojonymi zakłóceniami, w tym odwoływaniem planowych zabiegów, wizyt ambulatoryjnych oraz części usług świadczonych poza szpitalami.
Strajk obejmie także dentystów zatrudnionych przez HSE. Według RTÉ będzie to pierwsza w historii sytuacja, w której Irish Dental Association ogłosiło takie działanie protestacyjne.
Nie wszystkie usługi zostaną jednak wstrzymane. Szpitalne oddziały ratunkowe będą działać, choć dostępność części świadczeń może być ograniczona. Kontynuowane mają być również pilne, zależne od czasu procedury, takie jak pilne leczenie onkologiczne i dializy. Pogotowie ratunkowe będzie funkcjonować w ograniczonym zakresie.
Lekarze rodzinni, usługi GP out-of-hours oraz apteki mają pozostać dostępne. Pacjenci powinni jednak sprawdzić bezpośrednio w swojej placówce, czy zaplanowana wizyta się odbędzie.
Zamknięte sądy i urzędy
Strajk wpłynie także na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Według zapowiedzi większość posiedzeń sądowych zostanie odwołana, a publiczne punkty obsługi pozostaną zamknięte. Wyjątki przewidziano między innymi dla pilnych spraw związanych z przemocą domową, ochroną dzieci oraz bezpieczeństwem i zdrowiem.
W środę zamknięty będzie również kompleks Leinster House. Posiedzenia Dáil Éireann i Seanad Éireann oraz prace komisji parlamentarnych zostały zawieszone.
Poważnych utrudnień należy spodziewać się w lokalnych urzędach, bibliotekach i instytucjach państwowych. Zamknięte mają być także obiekty zabytkowe i parki zarządzane przez Office of Public Works, z wyjątkiem dróg w Phoenix Park.
Osoby planujące załatwić sprawy urzędowe powinny wcześniej sprawdzić dostępność konkretnej usługi.
Odwołane egzaminy na prawo jazdy
Strajk obejmie również pracowników Road Safety Authority (RSA). Egzaminy na prawo jazdy zaplanowane na 14 października zostały odwołane.
RSA poinformuje osoby, których dotyczą zmiany, i zapowiada, że będzie starać się wyznaczyć nowe terminy tak szybko, jak pozwoli na to dostępność miejsc.
Inaczej wygląda sytuacja w transporcie publicznym. Według aktualnych informacji autobusy, pociągi i pozostałe publiczne usługi transportowe mają kursować normalnie.
Czy strajk można jeszcze zatrzymać?
Rząd i związki zawodowe nadal znajdują się w sporze dotyczącym warunków rozpoczęcia negocjacji. Minister ds. wydatków publicznych Jack Chambers apelował do związków o wznowienie rozmów i rezygnację z protestu, wskazując na środki zabezpieczone w budżecie.
Związkowcy podkreślają jednak, że samo przeznaczenie pieniędzy nie jest równoznaczne z uzgodnieniem warunków nowej umowy. Oczekują konkretnych zobowiązań dotyczących wynagrodzeń i ochrony siły nabywczej pracowników.
Sytuację komplikuje zapowiedź kolejnego dnia strajku na 21 października. Jeśli rozmowy nie przyniosą postępu, mieszkańcy Irlandii mogą stanąć przed perspektywą kolejnych zakłóceń w szkołach, szpitalach i urzędach.
Co powinni zrobić mieszkańcy Irlandii?
Przed środą warto sprawdzić komunikaty szkoły, szpitala lub przychodni, zwłaszcza jeśli zaplanowana jest wizyta lekarska albo zabieg. Osoby oczekujące na egzamin na prawo jazdy powinny śledzić wiadomości od RSA, a osoby planujące wizytę w sądzie lub urzędzie — potwierdzić, czy dana usługa będzie dostępna.
Strajk ma potrwać 24 godziny, ale jego skutki mogą być odczuwalne dłużej, szczególnie jeśli odwołane wizyty i procedury trzeba będzie przełożyć na kolejne dni.











