W Niemczech narasta jeden z najpoważniejszych skandali wywiadowczych od zakończenia zimnej wojny. August Hanning, który kierował Federalną Służbą Wywiadowczą (BND) w latach 1998–2005, został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa i usiłowania zdrady stanu.
Według niemieckiej prokuratury Hanning miał otrzymywać poufne dokumenty od byłego pracownika wywiadu, identyfikowanego jako Manfred D. Śledczy podejrzewają, że przez wiele lat przekazano w ten sposób około 2000 dokumentów, w tym materiały dotyczące programu nuklearnego Iranu i rosyjskich sił zbrojnych. Były szef służby miał następnie wykorzystywać tajne informacje do przygotowania analiz dla zagranicznego wywiadu.
Prokuratura nie ujawniła, dla jakiego państwa miały być przeznaczone materiały. W doniesieniach medialnych pojawiły się spekulacje dotyczące możliwych kontaktów z przedstawicielami Azerbejdżanu, ale nie zostały one oficjalnie potwierdzone.
Sprawa może poważnie naruszyć zaufanie między niemieckimi służbami a ich zagranicznymi partnerami. Dochodzenie jest w toku, a zarzuty nie oznaczają prawomocnego stwierdzenia winy.










