Według Reutersa spór trwa już niemal trzy lata. Jedna z głównych różnic dotyczy tego, jak pogodzić potrzebę szybkiego dostarczenia aktualnych danych z koniecznością zapewnienia szerszego udziału państw rozwijających się i mniej zamożnych w przygotowaniu opracowania.
Część krajów opowiada się za wydłużeniem prac, natomiast państwa europejskie i małe kraje wyspiarskie podkreślają pilną potrzebę aktualizacji wiedzy naukowej.
Opóźnienie może mieć znaczenie dla negocjacji klimatycznych ONZ planowanych na 2028 rok. Rządy będą wówczas oceniać postępy w realizacji celów porozumienia paryskiego. Brak nowego raportu mógłby utrudnić ocenę skuteczności dotychczasowych działań i uzgodnienie kolejnych zobowiązań.
Spór pokazuje, że nawet międzynarodowa współpraca naukowa pozostaje podatna na różnice polityczne i gospodarcze.











