Sprawa wykorzystywania oprogramowania szpiegującego Pegasus ponownie stała się jednym z najważniejszych tematów polskiej polityki. Premier Donald Tusk zarzucił poprzednim władzom, że podczas korzystania z systemu polskie służby nie miały pełnej kontroli nad pozyskiwanymi informacjami. Według szefa rządu wrażliwe dane obywateli mogły trafiać do izraelskiego producenta oprogramowania.
Pegasus umożliwia uzyskiwanie dostępu do zawartości telefonów osób objętych inwigilacją. W Polsce jego wykorzystywanie wywołało poważne kontrowersje, zwłaszcza w związku z podejrzeniami o kontrolowanie polityków opozycji i niezależnych prawników.
W poniedziałek sejmowa komisja śledcza ma przedstawić wyniki blisko dwóch lat prac nad sprawą. Raport ma dotyczyć między innymi zakupu, finansowania i stosowania systemu. Zapowiadane są również kolejne zawiadomienia do prokuratury.
Należy podkreślić, że wypowiedzi premiera przedstawiają stanowisko obecnego rządu. Odpowiedzialność poszczególnych osób i zakres ewentualnych naruszeń muszą zostać ustalone w odpowiednich postępowaniach.











