Państwa grupy G7 zdecydowały o skoordynowanym uwolnieniu nawet 100 milionów baryłek ropy, oleju napędowego i innych produktów paliwowych z rezerw strategicznych. Decyzja ma pomóc ustabilizować światowy rynek energii, który znajduje się pod presją ograniczonej podaży i wysokich cen.
Plan zakłada wykorzystanie zapasów zgromadzonych przez największe gospodarki świata. Według Reutersa działania mają objąć zarówno ropę, jak i diesel, a uwalnianie zapasów ma rozpocząć się stosunkowo szybko.
Sytuacja na rynku paliw pogorszyła się w związku z wojną na Bliskim Wschodzie, zakłóceniami dostaw oraz problemami części rafinerii. Dodatkową presję wywołała decyzja Chin o zawieszeniu większości eksportu produktów paliwowych w październiku.
Dla kierowców i gospodarstw domowych oznacza to próbę ograniczenia ryzyka dalszego gwałtownego wzrostu cen benzyny i diesla. Skala efektu będzie jednak zależeć od rozwoju sytuacji geopolitycznej.











