W zakładzie Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej, produkującym elementy systemów bezzałogowych wykorzystywanych przez polską i ukraińską armię, doszło do pożaru.
Ogień pojawił się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Straty oszacowano na co najmniej 15 mln zł.
Sprawa nabrała szczególnego znaczenia po ujawnieniu informacji z monitoringu. Kamery miały zarejestrować zamaskowaną osobę, która dostała się na teren zakładu. Według medialnych ustaleń mężczyzna mógł użyć substancji łatwopalnej do wzniecenia ognia. Po zauważeniu przez pracownicę miał uciec.
Prokuratura prowadzi śledztwo w kierunku przestępstwa o charakterze terrorystycznym oraz możliwego działania na rzecz obcego wywiadu. Wiceszef MSWiA Czesław Mroczek powiedział, że charakter zdarzenia może wskazywać na rosyjski ślad, jednak ostateczne ustalenia nie są jeszcze znane. Służby analizują nagrania monitoringu i inne dowody.
Źródło: RMF24 / PAP
















