Mimo że w Irlandii od początku września obowiązuje prawo zakazujące oferowania lub reklamowania zakwaterowania w zamian za kontakty seksualne, w internecie nadal pojawiają się takie ogłoszenia. Ministerstwo Sprawiedliwości apeluje do osób, które natrafią na tego typu oferty, aby zgłaszały je Gardaí.
Organizacje kobiece ostrzegają, że problem może dotyczyć szczególnie osób znajdujących się w trudnej sytuacji mieszkaniowej.
Nowe prawo miało zakończyć proceder
Irlandia wprowadziła przepisy, które jednoznacznie zakazują tzw. sex-for-rent.
Chodzi o sytuacje, w których właściciel lub osoba oferująca zakwaterowanie żąda lub sugeruje kontakty seksualne w zamian za możliwość wynajęcia pokoju lub mieszkania.
Przez lata problem funkcjonował w szarej strefie.
Osoby poszukujące mieszkania mogły natrafiać w internecie na ogłoszenia sugerujące, że czynsz może być niższy, jeżeli najemca zgodzi się na „dodatkowe ustalenia”.
W praktyce często oznaczało to próbę wykorzystania trudnej sytuacji osoby szukającej dachu nad głową.
Od początku września takie działania są w Irlandii przestępstwem.
Ogłoszenia nadal pojawiają się w internecie
Najbardziej niepokojące jest to, że nowe przepisy nie zakończyły problemu natychmiast.
W ostatnich tygodniach pojawiły się kolejne ogłoszenia skierowane przede wszystkim do kobiet poszukujących taniego zakwaterowania.
Według Irish Examiner część z nich oferowała pokoje za niską cenę, jednocześnie sugerując możliwość „arrangements”.
Jedno z ogłoszeń, które później usunięto, oferowało zakwaterowanie kobiecie, która byłaby gotowa „wymienić” kontakty seksualne na mieszkanie.
To pokazuje, że sama zmiana prawa nie wystarczy.
Potrzebne są również skuteczne mechanizmy zgłaszania i ścigania takich ofert.
Ministerstwo Sprawiedliwości apeluje
Department of Justice wezwał osoby, które natrafią na tego typu ogłoszenia, do zgłaszania ich Gardaí.
Ministerstwo podkreśla, że wykorzystywanie pozycji właściciela lub osoby oferującej zakwaterowanie do wywierania presji na osoby znajdujące się w trudnej sytuacji jest niedopuszczalne.
Szczególnie zagrożone są osoby, które nie mogą znaleźć normalnego zakwaterowania.
A właśnie takich osób w Irlandii jest obecnie bardzo dużo.
Kryzys mieszkaniowy zwiększa ryzyko
Irlandzki kryzys mieszkaniowy sprawia, że osoby poszukujące pokoju mogą być gotowe zaakceptować warunki, na które w normalnej sytuacji nigdy by się nie zgodziły.
Wysokie czynsze i niewielka liczba dostępnych mieszkań zwiększają przewagę właścicieli.
Jeżeli ktoś potrzebuje pokoju natychmiast, bo kończy mu się obecna umowa lub grozi mu bezdomność, może znaleźć się w bardzo trudnej sytuacji negocjacyjnej.
To właśnie tę nierównowagę wykorzystują osoby publikujące sex-for-rent adverts.
Problem nie dotyczy wyłącznie kobiet
Choć najnowsze przypadki dotyczą przede wszystkim ofert skierowanych do kobiet, problem wykorzystywania seksualnego w zamian za zakwaterowanie może dotyczyć różnych osób.
Istotą nowego prawa nie jest płeć osoby poszukującej mieszkania.
Chodzi o sam mechanizm – wykorzystanie dostępu do zakwaterowania jako narzędzia do uzyskania kontaktów seksualnych.
Dlatego również mężczyźni i osoby LGBTQ+ mogą być potencjalnie narażeni na tego rodzaju wykorzystanie.
Organizacje chcą kampanii informacyjnej
National Women’s Council of Ireland wezwała do przeprowadzenia kampanii informacyjnej.
Powód jest prosty.
Samo istnienie prawa nie oznacza, że każda osoba wie, że może zgłosić takie ogłoszenie.
Osoba poszukująca mieszkania może uznać, że oferta jest „dziwna”, ale niekoniecznie będzie wiedziała, że może mieć do czynienia z przestępstwem.
Dlatego organizacje społeczne chcą, aby informacje o nowych przepisach były szeroko dostępne.
Co zrobić, jeśli znajdziemy takie ogłoszenie?
Najważniejsze jest, aby nie zgadzać się na warunki, które budzą obawy.
Warto zachować kopię ogłoszenia, zrobić zrzut ekranu oraz zachować informacje dotyczące osoby publikującej ofertę.
Następnie należy zgłosić sprawę Gardaí.
Nie należy samodzielnie konfrontować osoby oferującej zakwaterowanie.
Nowe prawo będzie wymagało czasu
Wprowadzenie przepisów jest ważnym krokiem.
Jednak skuteczność prawa będzie zależała od jego egzekwowania.
Jeżeli ogłoszenia będą regularnie usuwane bez konsekwencji, osoby stojące za nimi mogą po prostu publikować kolejne.
Dlatego ważna będzie współpraca Gardaí, platform internetowych, organizacji społecznych oraz osób poszukujących mieszkań.
Problem jest większy niż same ogłoszenia
Historia sex-for-rent pokazuje również szerszy problem irlandzkiego rynku mieszkaniowego.
Im trudniej znaleźć normalny pokój, tym większą władzę mają osoby posiadające wolne mieszkania.
A kiedy różnica pomiędzy popytem i podażą jest bardzo duża, pojawia się przestrzeń do wykorzystywania osób znajdujących się w trudnej sytuacji.
Nowe prawo jest więc ważnym krokiem, ale prawdziwym testem będzie to, czy osoby próbujące wykorzystywać kryzys mieszkaniowy do żądania seksu rzeczywiście zostaną skutecznie pociągnięte do odpowiedzialności












