Amerykańska prokuratura federalna postawiła zarzuty pięciu osobom podejrzanym o udział w działaniach związanych z planowaniem zabójstw i aktów sabotażu w Stanach Zjednoczonych oraz Europie.
Wśród podejrzanych znajdują się dwaj rosyjscy oficerowie oraz ich współpracownicy z Kuby i Wenezueli. Według śledczych działania miały być powiązane z rosyjskimi służbami.
Szczególnie niepokojący dla Polski jest fakt, że w materiałach amerykańskiego śledztwa pojawiają się potencjalne miejsca ataków w Warszawie. Według ustaleń śledczych osoby działające na rzecz rosyjskiej siatki miały przekazywać informacje dotyczące możliwych celów w stolicy. Wśród planowanych działań wymieniane są także próby sabotażu infrastruktury oraz obiektów związanych z pomocą dla Ukrainy w kilku państwach europejskich.
Informacje te pojawiają się w czasie rosnących obaw dotyczących rosyjskich działań hybrydowych w Europie. Dla Polski oznaczają kolejny sygnał, że zagrożenie może obejmować nie tylko działania militarne, ale również sabotaż, werbowanie agentów i próby destabilizacji.












