Sytuacja na Bliskim Wschodzie ponownie gwałtownie się zaostrza. Wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzili kolejną falę ataków na cele w Arabii Saudyjskiej.
Według władz saudyjskich rakiety i drony uderzyły m.in. w rejon bazy wojskowej w Khamis Mushait, raniąc 13 cywilów.
Jednocześnie Huti zwiększają swoją obecność na zachodnim wybrzeżu Jemenu, przejmując strategiczne pozycje w pobliżu Morza Czerwonego. Konflikt stwarza dodatkowe zagrożenie dla światowego transportu ropy.
Problemy pogłębia zamknięcie saudyjskiego rurociągu East-West po wcześniejszym ataku. Trasa ta może transportować około 5 mln baryłek ropy dziennie, dlatego jej wyłączenie zwiększa presję na globalne ceny energii.
Rozmowy państw Zatoki Perskiej z Iranem w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz zostały odłożone. Informacje dotyczące odpowiedzialności za niektóre ataki pozostają częściowo niepotwierdzone.












