Irlandzka agencja ochrony dzieci Tusla nadal w nagłych przypadkach umieszcza dzieci w pokojach hotelowych, gdzie pozostają pod opieką pracowników agencji.
Problem został ujawniony w najnowszym raporcie Health Information and Quality Authority (HIQA).
Inspektorzy stwierdzili, że takie rozwiązania są nadal stosowane regularnie z powodu braku wystarczającej liczby odpowiednich miejsc w placówkach zapewniających bezpieczną opiekę dzieciom wymagającym natychmiastowej ochrony.
Szczególne zastrzeżenia dotyczą sytuacji, w których dzieci pozostają w hotelach przez noc pod opieką pracowników agencyjnych. Według HIQA są to miejsca, które nie są przeznaczone do zapewniania długoterminowej opieki nad dziećmi i nie podlegają takim samym regulacjom jak odpowiednie placówki opiekuńcze.
Inspektorzy wskazali również na problemy z organizacją i zarządzaniem usługą Tusla poza standardowymi godzinami pracy. W niektórych regionach dzieci mają dostęp do innego poziomu wsparcia niż w Dublinie, Kildare czy Wicklow.
Raport zwraca uwagę także na sytuacje, w których dzieci przebywające w hotelach miały ograniczony bezpośredni kontakt z pracownikami socjalnymi. HIQA ostrzegła, że brak odpowiednich miejsc może zwiększać ryzyko, że dziecko zniknie z systemu opieki.
Tusla przyznaje, że wykorzystanie hoteli powinno zostać zakończone, jednak obecnie nie ma wystarczającej liczby bezpiecznych miejsc w placówkach mieszkalnych.
Agencja przedstawiła HIQA plan działań mający poprawić sytuację. Raport wskazuje jednak, że część problemów związanych z zarządzaniem przypadkami i gromadzeniem danych była sygnalizowana już wcześniej.
Sprawa może wywołać kolejną debatę na temat finansowania usług dla dzieci oraz dostępności odpowiednich placówek opiekuńczych w Irlandii.
Źródło: The Journal – HIQA/Tusla (TheJournal.ie)










