Ceny ropy ponownie gwałtownie wzrosły w poniedziałek, ponieważ eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie coraz mocniej zagraża światowym dostawom energii.
Cena Brent wzrosła o około 2,8 proc., do 107,54 dolara za baryłkę, natomiast amerykańska ropa WTI osiągnęła 102,93 dolara.
Na rynek wpływa przede wszystkim zamknięcie kluczowego saudyjskiego rurociągu East-West po ataku dronowym. Magistrala pozwalała transportować ropę z rejonu Zatoki Perskiej do portu Yanbu nad Morzem Czerwonym, omijając zagrożoną cieśninę Ormuz. Jej wyłączenie może zagrozić dostawom odpowiadającym nawet około 4 proc. światowej podaży.
Jednocześnie pojawiły się informacje o kolejnych atakach na statki w Zatoce Perskiej oraz rosnącej aktywności Huti przy Bab al-Mandab. Planowane rozmowy państw Zatoki z Iranem zostały przełożone.
Informacje dotyczące skali uszkodzeń infrastruktury są częściowo wstępne.












