NAJNOWSZE
UE chce ograniczyć social media i chatboty AI dla dzieci. Nowe zasady mogą objąć także Irlandię
Featured

UE chce ograniczyć social media i chatboty AI dla dzieci. Nowe zasady mogą objąć także Irlandię

Unia Europejska przygotowuje jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących korzystania przez dzieci z internetu.

Bruksela chce ograniczyć dostęp najmłodszych do mediów społecznościowych, platform wideo, gier online oraz chatbotów wykorzystujących sztuczną inteligencję. Nowe regulacje mogą oznaczać obowiązkową weryfikację wieku i znacznie większą kontrolę rodziców.

Pomysł pojawia się w czasie rosnącej debaty na temat bezpieczeństwa dzieci w internecie. Komisja Europejska uważa, że obecne przepisy nie zapewniają wystarczającej ochrony przed szkodliwymi treściami, uzależniającymi mechanizmami platform oraz wykorzystywaniem danych najmłodszych użytkowników. 

Dzieci poniżej 15 lat pod większą kontrolą

Planowane przepisy są częścią przygotowywanego EU Kids Act, czyli europejskich regulacji dotyczących bezpieczeństwa dzieci w środowisku cyfrowym.

Według dokumentów Komisji Europejskiej dostęp do poszczególnych usług miałby być uzależniony od wieku dziecka. Nie chodzi więc o jeden prosty zakaz dotyczący wszystkich osób poniżej 15. roku życia, ale o system stopniowych ograniczeń.

Najnowsze informacje przedstawione przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen wskazują, że dzieci poniżej 13. roku życia miałyby nie mieć samodzielnego dostępu do mediów społecznościowych, gier online i chatbotów AI. Dzieci w wieku 13–15 lat mogłyby korzystać z ograniczonych „mini-kont” pod nadzorem rodziców. 

Wcześniejszy projekt, opisany przez Reuters, przewidywał z kolei, że osoby od 15. roku życia mogłyby samodzielnie zakładać konta, natomiast młodsi użytkownicy potrzebowaliby zgody rodziców i podlegaliby dodatkowym ograniczeniom. Ostateczny kształt przepisów może się jeszcze zmienić podczas negocjacji. 

Social media, YouTube, TikTok, gry i AI

Regulacje mają objąć znacznie więcej niż tylko Facebooka czy TikToka.

Wśród usług wymienianych w dokumentach znajdują się między innymi:

  • platformy społecznościowe,
  • serwisy umożliwiające udostępnianie filmów,
  • gry internetowe,
  • chatboty wykorzystujące sztuczną inteligencję,
  • tzw. AI companions, czyli cyfrowi rozmówcy zaprojektowani do prowadzenia bardziej osobistych interakcji z użytkownikiem.

Oznacza to, że debata dotyczy również narzędzi takich jak ChatGPT i podobne systemy AI. Komisja zwraca uwagę na ryzyko związane z tym, że dzieci mogą traktować chatbot jako źródło porad dotyczących zdrowia psychicznego, problemów osobistych czy relacji. 

Koniec nieskończonego scrollowania?

Jednym z najważniejszych elementów planowanych regulacji jest walka z mechanizmami projektowanymi tak, aby użytkownik spędzał na platformie jak najwięcej czasu.

Chodzi między innymi o:

infinite scrolling, czyli nieskończone przewijanie treści, automatyczne odtwarzanie kolejnych materiałów, powiadomienia zachęcające do powrotu do aplikacji oraz algorytmiczne kanały treści.

Komisja chce, aby platformy ograniczyły stosowanie takich rozwiązań wobec dzieci. Według dokumentów firmy będą również zobowiązane do tworzenia bezpieczniejszych ustawień domyślnych. 

Konto dziecka miałoby być domyślnie prywatne, a możliwość kontaktowania się z nieznajomymi użytkownikami zostałaby ograniczona.

Rodzice mają otrzymać większą kontrolę

Nowe przepisy zakładają również rozwój narzędzi umożliwiających rodzicom kontrolowanie aktywności dzieci.

W przypadku młodszych użytkowników konta miałyby być w pełni zarządzane przez rodziców. Dzieci w wieku 13–14 lat mogłyby natomiast korzystać z bardziej ograniczonych kont w ramach tzw. dostępu wprowadzającego.

Takie konta miałyby mieć ograniczoną liczbę funkcji, kontakty z innymi użytkownikami oraz limity czasu korzystania. 

Dla rodziców oznaczałoby to większą możliwość kontrolowania tego, z jakich usług korzystają ich dzieci i z kim mogą się kontaktować.

Platformy będą musiały sprawdzać wiek

Jednym z najtrudniejszych elementów całego projektu będzie weryfikacja wieku.

Jeżeli platforma ma zakazać samodzielnego konta osobie poniżej określonego wieku, musi najpierw wiedzieć, ile użytkownik ma lat.

Komisja zakłada więc wprowadzenie mechanizmów age verification.

Platformy społecznościowe i serwisy wideo miałyby sprawdzać wiek użytkownika przy zakładaniu nowego konta. W przypadku gier online weryfikacja miałaby następować między innymi przed pobraniem gry. 

To jednak natychmiast rodzi pytania o prywatność.

Czy UE będzie wiedziała, ile mamy lat?

Organizacje zajmujące się prawami cyfrowymi ostrzegają, że system weryfikacji wieku może prowadzić do gromadzenia dodatkowych danych o użytkownikach.

Europejska organizacja konsumencka BEUC zwracała uwagę, że sama weryfikacja wieku nie jest prostym rozwiązaniem i może rodzić problemy związane z prywatnością oraz ochroną danych. 

Komisja będzie więc musiała znaleźć rozwiązanie, które pozwoli potwierdzić wiek użytkownika bez tworzenia kolejnej ogromnej bazy danych zawierającej informacje o milionach Europejczyków.

Nawet 6 proc. globalnych przychodów w przypadku naruszeń

Projekt zakłada również poważniejsze konsekwencje dla firm technologicznych.

Według informacji dotyczących projektu przedsiębiorstwa łamiące nowe zasady mogą zostać objęte karami sięgającymi 6 proc. ich rocznych globalnych obrotów. 

To oznaczałoby, że największe firmy technologiczne musiałyby traktować ochronę dzieci jako jeden z najważniejszych elementów swojej działalności.

Dodatkowo firmy miałyby finansować część kosztów nadzoru poprzez specjalną opłatę przeznaczoną na egzekwowanie nowych przepisów. 

Dlaczego UE chce zmian?

Komisja Europejska wskazuje na rosnące obawy dotyczące wpływu platform cyfrowych na dzieci.

Problemem są nie tylko treści przeznaczone dla dorosłych.

Chodzi również o cyberprzemoc, kontakt z nieznajomymi, materiały promujące zachowania ryzykowne, uzależniające mechanizmy aplikacji oraz wykorzystywanie zdjęć dzieci przy pomocy sztucznej inteligencji.

Komisja chce przenieść większą odpowiedzialność z rodziców na firmy technologiczne.

W dokumentach dotyczących EU Kids Act pojawia się zasada, zgodnie z którą to platformy powinny być projektowane tak, aby były bezpieczne dla dzieci, zamiast oczekiwać od rodziców, że samodzielnie będą kontrolować każdy element aktywności dziecka. 

Nie wszyscy są przekonani

Pomysł ma również przeciwników.

Organizacje zajmujące się prawami cyfrowymi zwracają uwagę, że ograniczenie dostępu nie rozwiązuje wszystkich problemów.

Ich zdaniem ważniejsze może być zmuszenie firm do usunięcia szkodliwych mechanizmów i stworzenia bezpieczniejszego środowiska dla wszystkich użytkowników.

Pojawiają się również pytania dotyczące wolności wypowiedzi oraz prawa młodych ludzi do korzystania z internetu.

Podobne problemy pojawiły się już we Francji. Tamtejszy projekt ograniczenia korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci został wcześniej zakwestionowany przez francuską Radę Konstytucyjną, która uznała część ograniczeń za nadmierną ingerencję w wolność wypowiedzi. Francuski rząd przedstawił następnie zmodyfikowaną wersję projektu. 

Co to oznacza dla rodzin w Irlandii?

Dla polskich rodzin mieszkających w Irlandii temat może być szczególnie ważny.

Jeżeli przepisy zostaną przyjęte, będą obowiązywać również w Irlandii jako element unijnych regulacji dotyczących usług cyfrowych.

Rodzice mogą więc w przyszłości spotkać się z koniecznością potwierdzenia wieku dziecka, zatwierdzania kont oraz korzystania z nowych systemów kontroli rodzicielskiej.

Zmiany mogą dotyczyć aplikacji, których dzieci używają każdego dnia – od TikToka i Instagrama po YouTube, gry online oraz chatboty AI.

To jeszcze nie jest obowiązujące prawo

Warto podkreślić jedną bardzo ważną rzecz: to na razie propozycja, a nie obowiązujący zakaz.

Komisja Europejska musi przedstawić projekt, a następnie będzie on przedmiotem negocjacji pomiędzy państwami członkowskimi i Parlamentem Europejskim.

Proces może potrwać wiele miesięcy, a ostateczne przepisy mogą różnić się od obecnego projektu. 

Nie oznacza to więc, że od jutra dzieci w Irlandii stracą dostęp do TikToka, Instagrama czy ChatGPT.

Oznacza natomiast, że Unia Europejska przygotowuje znacznie bardziej zdecydowane podejście do bezpieczeństwa najmłodszych w internecie.

Internet dla dzieci ma się zmienić

EU Kids Act może stać się jednym z najważniejszych europejskich projektów dotyczących internetu od czasu wprowadzenia Digital Services Act.

Jeżeli propozycje zostaną przyjęte, firmy technologiczne będą musiały znacznie poważniej podejść do wieku użytkowników, projektowania aplikacji, kontroli rodzicielskiej i ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami.

Dla rodziców oznacza to potencjalnie większą kontrolę. Dla firm technologicznych – nowe obowiązki i koszty. Dla dzieci – znacznie bardziej ograniczone środowisko cyfrowe.

Jedno jest już pewne: Bruksela chce, aby era „dzieci wchodzących do internetu bez żadnych ograniczeń” zaczęła się kończyć. Pytanie pozostaje, jak daleko ostatecznie posunie się Unia Europejska i jak nowe zasady będą wyglądały w praktyce w Irlandii.

Czytaj też…