NAJNOWSZE
€1,5 mld centrum danych w Mayo traci pozwolenie na budowę. Decyzję zmieniły kwestie związane z energią
Featured

€1,5 mld centrum danych w Mayo traci pozwolenie na budowę. Decyzję zmieniły kwestie związane z energią

Planowane centrum danych w Killala w hrabstwie Mayo miało być inwestycją wartą około €1,5 mld. An Coimisiún Pleanála uchyliła jednak zgodę na jego budowę, uznając, że inwestor nie wykazał odpowiedniego dostępu do energii elektrycznej oraz wystarczających gwarancji wykorzystania energii odnawialnej.

Planowane centrum danych w północnym Mayo nie powstanie w obecnie proponowanej formie. An Coimisiún Pleanála uchyliła decyzję planistyczną dotyczącą inwestycji w Killala, wskazując na problemy związane przede wszystkim z dostępnością energii elektrycznej oraz zgodnością projektu z krajową polityką klimatyczną.

Projekt realizowała spółka Mayo Data Hub Ltd, należąca do amerykańskiej firmy Avaio Digital.

Inwestycja miała być ogromnym przedsięwzięciem – jej wartość szacowano na około €1,5 mld.

30 tys. metrów kwadratowych

Planowane centrum danych miało zajmować około 30 tys. metrów kwadratowych.

Według wcześniejszych deklaracji inwestora projekt miał stworzyć około 300 miejsc pracy w czasie budowy oraz około 35 stałych miejsc pracy po uruchomieniu obiektu.

Lokalizacja w północnym Mayo nie została wybrana przypadkowo.

W rejonie Dublina istnieją poważne ograniczenia dotyczące możliwości podłączania kolejnych dużych centrów danych do sieci energetycznej. Północne Mayo ma natomiast znaczący potencjał produkcji energii odnawialnej dzięki znajdującym się tam farmom wiatrowym.

Paradoksalnie właśnie kwestia energii stała się jednym z głównych powodów uchylenia pozwolenia.

Brak wystarczających dowodów dotyczących energii

An Coimisiún Pleanála uznała, że inwestor nie przedstawił wystarczających dowodów potwierdzających dostępność odpowiedniej ilości energii elektrycznej dla centrum.

Problemem był również brak dowodów na zawarcie odpowiedniej umowy dotyczącej zakupu energii odnawialnej.

Komisja wskazała, że wnioskodawca nie wykazał, w jaki sposób centrum danych będzie korzystało z lokalnie produkowanej energii odnawialnej ani czy lokalna sieć będzie miała wystarczającą przepustowość.

W konsekwencji projekt uznano za przedwczesny.

Ważny precedens dla sektora centrów danych

Decyzja jest istotna nie tylko dla jednego projektu w Mayo.

Centra danych stały się jednym z najważniejszych elementów irlandzkiej gospodarki cyfrowej. Irlandia przyciągnęła ogromne inwestycje technologiczne, między innymi dzięki obecności wielu międzynarodowych firm.

Jednocześnie centra danych zużywają bardzo duże ilości energii elektrycznej.

Dlatego władze muszą znaleźć równowagę pomiędzy rozwojem sektora technologicznego a możliwościami irlandzkiej sieci energetycznej.

W przypadku Mayo inwestor argumentował, że lokalizacja jest korzystna właśnie ze względu na dostępność energii odnawialnej w regionie.

Komisja uznała jednak, że sama obecność farm wiatrowych w okolicy nie wystarcza. Potrzebne były konkretne dowody pokazujące, że energia ta rzeczywiście może zostać wykorzystana przez planowane centrum.

W sprawie interweniowała również Sally Rooney

Projekt wzbudzał kontrowersje także z innych powodów.

Jedną z osób, które złożyły sprzeciw, była pisarka Sally Rooney, mieszkająca w Mayo.

W swoim stanowisku argumentowała, że rozwój centrum danych może prowadzić do zwiększenia zużycia energii i pośrednio zwiększać wykorzystanie paliw kopalnych.

Rooney kwestionowała również społeczną wartość części działalności prowadzonej przez centra danych. Jej stanowisko było jednym z wielu sprzeciwów zgłoszonych wobec inwestycji.

Ostateczna decyzja nie została jednak oparta na opinii jednej osoby. An Coimisiún Pleanála rozpatrywała kwestie planistyczne, energetyczne i klimatyczne związane z projektem.

Gaz i biodiesel jako zapasowe źródła energii

Inwestor planował wykorzystanie własnych generatorów awaryjnych.

Miały one być zasilane między innymi gazem kopalnym lub biodieslem.

Komisja zwróciła uwagę na potencjalny wpływ wykorzystania paliw kopalnych na emisje gazów cieplarnianych.

Projekt miał zostać oceniony między innymi pod kątem zgodności z Climate Action Plan 2025. Zdaniem komisji przedstawione informacje nie pozwalały stwierdzić, że inwestycja spełnia odpowiednie wymagania.

Co dalej z inwestycją?

Uchylenie pozwolenia nie musi oznaczać definitywnego końca projektu.

Inwestor może analizować możliwość przedstawienia nowych rozwiązań dotyczących źródeł energii, przyłączenia do sieci oraz wykorzystania energii odnawialnej.

Na obecnym etapie jednak projekt nie posiada obowiązującego pozwolenia pozwalającego na realizację w pierwotnie zatwierdzonej formie.

Decyzja pokazuje również, jak zmienia się podejście Irlandii do nowych centrów danych.

Jeszcze kilka lat temu głównym pytaniem było to, gdzie można stworzyć kolejne miejsca dla inwestycji technologicznych. Obecnie równie ważne staje się pytanie, czy krajowa i lokalna infrastruktura energetyczna jest w stanie obsłużyć takie projekty.

W przypadku Mayo odpowiedź na obecnym etapie okazała się niewystarczająca.

Inwestycja o wartości około €1,5 mld pozostaje więc wstrzymana, a jej przyszłość będzie zależała między innymi od możliwości wykazania dostępu do odpowiedniej ilości energii oraz zgodności z polityką klimatyczną.

Czytaj też…