NAJNOWSZE
Mikołaj Wilk – Cork, 2018. Brutalny atak, który do dziś pozostaje bez rozstrzygnięcia

Mikołaj Wilk – Cork, 2018. Brutalny atak, który do dziś pozostaje bez rozstrzygnięcia

Kronika kryminalna Irlandia24 – część 5

W nocy z 9 na 10 czerwca 2018 roku spokojna okolica Maglin, niedaleko Ballincollig w hrabstwie Cork, stała się miejscem jednego z najbardziej brutalnych zabójstw Polaka w Irlandii. Do domu Mikołaja Wilka wtargnęła grupa zamaskowanych mężczyzn uzbrojonych w maczety. 35-letni Polak został zaatakowany na oczach żony i dwójki małych dzieci. Mimo wysiłków ratowników i lekarzy zmarł kilka godzin później w Cork University Hospital.

Minęły już ponad osiem lat. Śledztwo Gardaí zostało zakończone, obszerny materiał dowodowy trafił do Director of Public Prosecutions, ale sprawa nadal nie doczekała się procesu. W maju 2026 roku poinformowano, że DPP wciąż analizuje dokumentację.

Nocny napad w Maglin

Mikołaj Wilk, znany również jako Nick, mieszkał w Irlandii od około dziewięciu lat. Pochodził z Polski, dorastał w Poznaniu i pracował jako ogrodnik oraz prowadził działalność związaną z utrzymaniem ogrodów.

Wczesnym rankiem 10 czerwca 2018 roku do domu przy Bridge House w Maglin, niedaleko Ballincollig, wtargnęła grupa zamaskowanych napastników. Według ustaleń Gardaí mogło ich być nawet pięciu, a napastnicy byli uzbrojeni w maczety.

W domu znajdowała się żona Mikołaja, Elżbieta, oraz ich dwoje dzieci. Dzieci miały wówczas mniej niż sześć lat.

Napastnicy zaatakowali Mikołaja. Jego żona próbowała go chronić i sama doznała poważnych obrażeń. Kobieta wynajmująca pokój w domu zdołała uciec przez okno i pobiegła do pobliskiego domu, aby wezwać pomoc. Gardaí pojawili się na miejscu wkrótce po zgłoszeniu.

Mikołaj był w stanie krytycznym.

Samochód, który stał się jednym z tropów

Jednym z pierwszych ważnych elementów śledztwa był samochód znaleziony kilka kilometrów od miejsca zbrodni.

Około 4:20 nad ranem straż pożarna została wezwana do płonącego BMW serii 3 w rejonie Iniskenny, Ballinora, niedaleko Waterfall. Samochód znajdował się około sześciu kilometrów od domu Wilków. Gardaí zabezpieczyli oba miejsca i rozpoczęli badania kryminalistyczne.

Samochód stał się jednym z elementów szeroko zakrojonego śledztwa. Funkcjonariusze analizowali między innymi nagrania z kamer monitoringu, dane telefoniczne oraz informacje dotyczące pojazdów.

W późniejszym etapie śledczy zabezpieczyli dziewięć samochodów, a także telefony, komputery i inne przedmioty. Przeszukano sześć domów oraz jeden lokal biznesowy.

Śmierć w szpitalu

Mikołaj został przewieziony do Cork University Hospital. Lekarze próbowali ustabilizować jego stan, jednak obrażenia były bardzo poważne.

Zmarł około dwóch godzin po przyjęciu do szpitala. Późniejsza sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były wstrząs i krwotok spowodowane wielokrotnymi uderzeniami ostrym narzędziem, którym towarzyszył uraz mózgu.

W listopadzie 2018 roku rozpoczęło się formalne dochodzenie koronera w sprawie śmierci.

Jednocześnie Gardaí prowadziły śledztwo w sprawie zabójstwa.

Kim byli napastnicy?

To jedno z najważniejszych pytań, na które przez lata nie udzielono publicznie ostatecznej odpowiedzi.

Gardaí zatrzymały w 2019 roku łącznie sześć osób w związku ze śledztwem – dwóch Polaków, dwóch Łotyszy oraz obywatela Irlandii i Irlandkę. Wszystkie osoby zostały przesłuchane, a następnie zwolnione bez postawienia zarzutów.

Nie oznacza to, że osoby te zostały uznane za winne lub że Gardaí posiadały dowody pozwalające na oskarżenie ich o zabójstwo. Sam fakt zatrzymania w ramach śledztwa nie jest dowodem popełnienia przestępstwa.

Gardaí przez lata nie ujawniały publicznie szczegółów dotyczących potencjalnego motywu.

W mediach pojawiały się różne hipotezy dotyczące możliwego związku z działalnością przestępczą oraz pomyłką co do osoby, która miała być celem ataku. Były to jednak kierunki śledztwa i medialne doniesienia, a nie ustalone fakty.

Irish Times informował, że śledczy koncentrowali się między innymi na hipotezie dotyczącej wschodnioeuropejskiej grupy przestępczej oraz osób, które mogły zapewnić jej logistyczne wsparcie w Cork.

Tysiące godzin nagrań i ogromne akta

Śledztwo okazało się wyjątkowo rozległe.

Według informacji przedstawionych w 2026 roku Gardaí prowadziły nawet około 1000 różnych linii dochodzenia. Analizowano ponad 1000 godzin nagrań CCTV, a także ogromną ilość danych telefonicznych. Akta sprawy liczyły ponad 3000 stron. Dochodzenie miało również wymiar międzynarodowy.

W dokumentacji znalazły się między innymi materiały dotyczące przesłuchań sześciu osób zatrzymanych w 2019 roku.

Tak ogromny zakres materiału pokazuje skalę pracy wykonanej przez śledczych, ale jednocześnie wskazuje, jak trudne okazało się ustalenie pełnego przebiegu wydarzeń.

Rodzina wróciła do Polski

Po śmierci Mikołaja jego żona Elżbieta wraz z dziećmi wróciła do Polski. Według relacji irlandzkich mediów stało się to jeszcze w czerwcu 2018 roku.

Gardaí przez kolejne lata utrzymywały kontakt z rodziną za pośrednictwem funkcjonariusza odpowiedzialnego za kontakt z rodziną ofiary. Elżbieta była informowana o postępach śledztwa.

Dla rodziny oznaczało to jednak lata oczekiwania na odpowiedź na podstawowe pytanie: kto i dlaczego zaatakował Mikołaja?

Sprawa nadal czeka na decyzję

W listopadzie 2024 roku Gardaí poinformowały, że śledztwo zostało zakończone, a przygotowany materiał miał zostać przekazany do DPP.

W maju 2025 roku Gardaí potwierdziły, że ogromne akta zostały już przekazane Director of Public Prosecutions. Wówczas sprawa nadal oczekiwała na decyzję dotyczącą dalszego postępowania.

Rok później sytuacja nadal nie była rozstrzygnięta.

Podczas posiedzenia Cork City Coroner’s Court w maju 2026 roku sierżant Fergus Twomey powiedział, że dokumentacja znajduje się w DPP już od pewnego czasu, ale ze względu na jej ogromny rozmiar nadal jest analizowana. Posiedzenie w sprawie dochodzenia koronera zostało odroczone do 12 listopada 2026 roku.

Fakty i pytania bez odpowiedzi

Historia Mikołaja Wilka różni się od kilku wcześniejszych spraw opisanych w naszej „Kronice kryminalnej”. Nie ma tutaj zakończonego procesu i prawomocnego wyroku wskazującego sprawcę.

Są natomiast ustalone fakty: nocny napad na dom, brutalny atak, śmierć 35-letniego Polaka, obrażenia jego żony, obecność małych dzieci, spalony samochód znaleziony kilka kilometrów dalej, wieloletnie śledztwo oraz sześć zatrzymań, które nie doprowadziły do postawienia zarzutów.

Reszta pozostaje przedmiotem dochodzenia i decyzji prokuratorskiej.

Nie można więc przedstawiać żadnej z zatrzymanych osób jako sprawcy. Nie można również jako faktu przedstawiać hipotez dotyczących motywu czy osób stojących za atakiem.

Po ponad ośmiu latach sprawa Mikołaja Wilka nadal pozostaje jednym z najbardziej zagadkowych zabójstw Polaka w Irlandii.

A odpowiedź na pytanie, kto zorganizował i przeprowadził atak w Maglin, wciąż należy do irlandzkiego wymiaru sprawiedliwości.

Czytaj też…