Francja doświadczyła jednej z największych fal demonstracji ostatnich miesięcy. Pracownicy, studenci i emeryci wyszli na ulice ponad 200 miast, domagając się wyższych wynagrodzeń, poprawy warunków pracy i zwiększenia nakładów na usługi publiczne.
Według francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w protestach uczestniczyło ponad 600 tysięcy osób. Związek zawodowy CGT oszacował frekwencję na blisko 1,6 miliona demonstrantów.
Strajki i blokady zakłóciły transport publiczny oraz działalność szkół. Problemy dotknęły około jednej trzeciej liceów, a paryska wieża Eiffla została zamknięta dla zwiedzających.
Choć główna demonstracja w Paryżu przebiegała spokojnie, w innych miastach doszło do starć z policją. Służby zatrzymały co najmniej 448 osób, a w całym kraju rozmieszczono około 70 tysięcy funkcjonariuszy.
Protestujący ostrzegają, że rosnące koszty życia i niewystarczające podwyżki płac pogłębiają niezadowolenie społeczne. Demonstracje zwiększają presję na rząd przed zbliżającą się kampanią prezydencką.
Status informacji: Demonstracje i zatrzymania są potwierdzone. Organizatorzy i policja podają różne szacunki frekwencji.
