Stany Zjednoczone kończą wieloletnią obecność wojskową w Iraku. Wycofanie ostatnich amerykańskich sił oznacza zakończenie operacji rozpoczętej po inwazji na Irak w 2003 roku.
Proces został uzgodniony jeszcze za administracji Joe Bidena, ale jest finalizowany za prezydentury Donalda Trumpa.
Decyzja jest przedstawiana przez część irackich polityków jako ważny krok w kierunku pełnej suwerenności kraju. Jednocześnie pojawiają się obawy dotyczące konsekwencji bezpieczeństwa. Eksperci ostrzegają, że wycofanie Amerykanów może zwiększyć wpływy Iranu poprzez wspierane przez Teheran irackie milicje.
Niepokój budzi również możliwość powstania luki bezpieczeństwa. W Iraku nadal działają komórki tzw. Państwa Islamskiego, a część polityków obawia się, że ograniczenie amerykańskiego wsparcia wywiadowczego i logistycznego może utrudnić walkę z ekstremistami.
Wycofanie wojsk może więc oznaczać dla Iraku zarówno symboliczny krok ku niezależności, jak i początek nowej rywalizacji o wpływy.












