Nowy zwrot w jednej z najbardziej kontrowersyjnych spraw ostatnich miesięcy w Irlandii. 27-letni obywatel Sudanu, któremu zarzucano napaść seksualną na 10-letnią dziewczynkę w pobliżu ośrodka Citywest w Dublinie, może zostać deportowany do swojego kraju. Irlandzka prokuratura wycofała wszystkie zarzuty, jednak mężczyzna został ponownie zatrzymany niemal natychmiast po zwolnieniu z aresztu. Według najnowszych informacji „The Journal” irlandzkie służby osiągnęły porozumienie z przedstawicielami Sudanu w sprawie dokumentów umożliwiających jego powrót. Deportacja budzi jednak pytania prawne, ponieważ w Sudanie trwa krwawa wojna domowa.
Zarzuty wycofane po roku od zatrzymania
23 października 2026 roku przed Dublin Circuit Criminal Court doszło do nieoczekiwanego zakończenia postępowania przeciwko 27-letniemu obywatelowi Sudanu.
Mężczyzna był oskarżony o dwa przestępstwa napaści seksualnej na 10-letnią dziewczynkę. Zarzuty dotyczyły zdarzenia z 20 października 2025 roku w rejonie Citywest w zachodniej części Dublina.
Podczas posiedzenia przedstawiciel Director of Public Prosecutions (DPP), czyli irlandzkiej prokuratury, poinformował sędziego Martina Nolana, że państwo nie zamierza kontynuować sprawy.
Prokuratura zastosowała procedurę nolle prosequi, oznaczającą formalne odstąpienie od dalszego ścigania w danym postępowaniu.
W rezultacie oba zarzuty zostały wycofane.
Sędzia nakazał zwolnienie mężczyzny z aresztu, w którym przebywał od października 2025 roku.
Ważne: Wycofanie zarzutów oznacza zakończenie tego postępowania karnego bez wyroku skazującego. Nie jest jednak równoznaczne z sądowym orzeczeniem uniewinniającym po przeprowadzeniu procesu.
Dlaczego prokuratura zrezygnowała ze sprawy?
Oficjalna przyczyna wycofania zarzutów nie została publicznie przedstawiona.
Biuro Director of Public Prosecutions odmówiło komentowania indywidualnego postępowania.
Według informacji uzyskanych przez dziennikarzy „The Journal” od źródeł zaznajomionych ze sprawą prokuratura przeanalizowała materiał dowodowy i uznała, że uzyskanie wyroku skazującego jest mało prawdopodobne.
Nie jest to jednak oficjalne uzasadnienie decyzji DPP.
Jak informuje portal, część funkcjonariuszy Gardy prowadzących dochodzenie miała być zaskoczona zakończeniem sprawy.
Zdaniem tych funkcjonariuszy zgromadzone dowody mogły wystarczyć do skierowania oskarżenia na rozprawę.
Ostateczna decyzja o kontynuowaniu postępowania należała jednak do prokuratury.
W irlandzkim systemie prawnym DPP podejmuje decyzje dotyczące ścigania przestępstw niezależnie od Gardy i rządu.
Wolność trwała bardzo krótko. Garda ponownie zatrzymała mężczyznę
Po wycofaniu zarzutów sędzia Martin Nolan nakazał zwolnienie oskarżonego z Midlands Prison w Portlaoise.
Mężczyzna, który uczestniczył w rozprawie za pośrednictwem połączenia wideo, podziękował sędziemu.
Jednak niemal natychmiast po zwolnieniu został ponownie zatrzymany.
Tym razem interweniowali funkcjonariusze Garda National Immigration Bureau (GNIB), jednostki odpowiedzialnej między innymi za egzekwowanie przepisów imigracyjnych i decyzji deportacyjnych.
Podstawą zatrzymania był wcześniej wydany nakaz deportacji.
Mężczyzna ponownie trafił do Midlands Prison, gdzie przebywa w związku z procedurą wydalenia z Irlandii.
Oznacza to, że mimo zakończenia postępowania karnego nadal pozostaje pozbawiony wolności na odrębnej podstawie prawnej.
Nakaz deportacji wydano jeszcze przed sprawą Citywest
Według informacji „The Irish Times” nakaz deportacji mężczyzny został wydany wiosną 2025 roku.
Było to kilka miesięcy przed zdarzeniem, które doprowadziło do postawienia mu zarzutów.
Wcześniejsze próby uzyskania prawa pobytu w Irlandii zakończyły się niepowodzeniem.
Mimo wydania nakazu mężczyzna nadal przebywał na terytorium państwa.
Kiedy w październiku 2025 roku został oskarżony o przestępstwa seksualne, trafił do aresztu w związku z postępowaniem karnym.
Po wycofaniu zarzutów Garda mogła przystąpić do egzekwowania wcześniejszej decyzji imigracyjnej.
Warto podkreślić, że deportacja nie jest karą za zarzucane wcześniej przestępstwo.
To odrębna procedura wynikająca z przepisów dotyczących pobytu cudzoziemców.
Irlandia porozumiała się z przedstawicielami Sudanu
Najnowsze informacje w sprawie opublikował w sobotę, 31 października, portal „The Journal”.
Według ustaleń dziennikarza Nialla O'Connora irlandzkie służby osiągnęły porozumienie z ambasadą Sudanu w Dublinie dotyczące dokumentów potrzebnych do deportacji.
Irlandia nie posiada standardowej umowy deportacyjnej z Sudanem, dlatego organizacja takiego powrotu wymaga indywidualnych ustaleń.
Jedną z przeszkód był brak odpowiedniego dokumentu podróży.
Do przeprowadzenia deportacji potrzebny jest paszport lub dokument zastępczy umożliwiający przekroczenie granicy.
Według źródeł „The Journal” problem dokumentacji został rozwiązany dzięki współpracy z sudańską placówką dyplomatyczną.
Funkcjonariusze GNIB mają teraz pracować nad organizacją transportu.
Nie oznacza to jednak, że deportacja już się odbyła.
Na 31 października nie potwierdzono terminu ani ostatecznej trasy planowanego wydalenia.
Deportacja do kraju ogarniętego wojną. Poważne pytania prawne
Największe kontrowersje budzi kraj, do którego mężczyzna ma zostać odesłany.
W Sudanie od kwietnia 2023 roku trwa wojna domowa pomiędzy regularnymi siłami zbrojnymi Sudan Armed Forces (SAF) a paramilitarnymi Rapid Support Forces (RSF).
Konflikt doprowadził do katastrofy humanitarnej, masowych przesiedleń i śmierci ogromnej liczby cywilów.
Według danych przytoczonych przez „The Journal” w wyniku wojny zginęło ponad 150 tysięcy osób, a miliony mieszkańców zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów.
Organizacje międzynarodowe wielokrotnie ostrzegały przed przemocą wobec ludności cywilnej, głodem i ograniczonym dostępem do pomocy humanitarnej.
W takich warunkach deportacja do Sudanu wymaga szczególnej oceny ryzyka.
Prawo irlandzkie i międzynarodowe przewiduje zasadę non-refoulement, która zabrania odsyłania osoby do miejsca, w którym grozi jej określone prawem poważne niebezpieczeństwo, w tym tortury lub nieludzkie traktowanie.
Nie oznacza to automatycznie, że każda deportacja do państwa objętego konfliktem jest w każdych okolicznościach niedopuszczalna.
Władze muszą jednak uwzględnić aktualną sytuację bezpieczeństwa oraz indywidualne zagrożenia dla osoby, która ma zostać wydalona.
Na obecnym etapie nie podano publicznie szczegółów takiej oceny w tej konkretnej sprawie.
Jak irlandzkie służby chcą zorganizować powrót?
Organizacja transportu do Sudanu jest szczególnie skomplikowana.
Wojna ograniczyła funkcjonowanie infrastruktury lotniczej i połączeń międzynarodowych.
Według „The Journal” irlandzkie służby analizują możliwe trasy umożliwiające przewiezienie mężczyzny z Irlandii do Sudanu.
Wśród potencjalnych kierunków tranzytu wymieniane są państwa sąsiadujące z Sudanem.
Nie wiadomo jednak, czy którakolwiek z tych tras zostanie wykorzystana.
Nie potwierdzono również, czy planowana deportacja będzie realizowana lotem komercyjnym, czy w inny sposób.
Wszelkie szczegóły logistyczne pozostają na razie nieustalone lub nie zostały ujawnione.
Sprawa wywołała trzy dni zamieszek w Dublinie
Zdarzenia związane z Citywest stały się w październiku 2025 roku jednym z najgłośniejszych tematów w irlandzkich mediach.
Po pojawieniu się informacji o zarzutach wobec mężczyzny przed ośrodkiem zakwaterowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową zgromadzili się protestujący.
Demonstracje szybko przerodziły się w gwałtowne zamieszki.
W kierunku funkcjonariuszy Gardy rzucano cegłami, butelkami i fajerwerkami.
Podczas starć podpalono policyjny radiowóz.
Według danych RTÉ w związku z trzydniowymi zamieszkami zatrzymano 37 osób, z czego 28 usłyszało zarzuty karne.
Trzech funkcjonariuszy Gardy odniosło obrażenia.
Wydarzenia zwróciły uwagę mediów zagranicznych i wywołały ogólnokrajową debatę na temat bezpieczeństwa, polityki migracyjnej i przemocy podczas protestów.
Dezinformacja dodatkowo podsycała napięcia
Garda informowała, że w czasie zamieszek w internecie rozpowszechniano nieprawdziwe i wprowadzające w błąd informacje dotyczące zdarzenia.
Część publikacji zawierała niepotwierdzone szczegóły dotyczące oskarżonego i okoliczności domniemanego przestępstwa.
Treści te przyczyniły się do wzrostu napięcia w okolicy Citywest.
Po wycofaniu zarzutów w październiku 2026 roku w mediach społecznościowych ponownie zaczęły pojawiać się wezwania do demonstracji.
Według „The Irish Times” Garda monitorowała te działania, oceniając potencjalne zagrożenia dla porządku publicznego.
Warto pamiętać, że informacje o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nie są równoznaczne z udowodnieniem winy.
W tej sprawie postępowanie zakończyło się bez wyroku skazującego.
Dlaczego nie można ujawnić nazwiska mężczyzny?
Irlandzkie media nie publikują nazwiska 27-latka ze względu na ograniczenia prawne dotyczące identyfikacji osób uczestniczących w sprawach o przestępstwa seksualne.
Przepisy te mają przede wszystkim chronić prywatność osób pokrzywdzonych, zwłaszcza dzieci.
Ujawnienie tożsamości oskarżonego mogłoby w niektórych okolicznościach umożliwić pośrednią identyfikację dziecka.
Dlatego także po wycofaniu zarzutów redakcje zachowują ostrożność w publikowaniu danych osobowych.
Irlandia24.com nie publikuje nazwiska ani innych szczegółów, które mogłyby prowadzić do identyfikacji małoletniej.
Co oznacza wycofanie zarzutów w irlandzkim prawie?
W irlandzkim systemie prawnym prokuratura może odstąpić od dalszego prowadzenia postępowania, jeśli uzna, że nie ma wystarczających podstaw do jego kontynuowania.
Procedura nolle prosequi pozwala zakończyć ściganie bez przeprowadzania pełnego procesu i bez wydania wyroku w sprawie winy.
Nie oznacza to, że sąd stwierdził, iż zarzucane zdarzenie nie miało miejsca.
Nie oznacza też, że oskarżony został uznany za winnego.
W tej sprawie nie zapadł wyrok skazujący, a postawione wcześniej zarzuty zostały wycofane.
Decyzja dotycząca deportacji wynika natomiast z wcześniejszego postępowania imigracyjnego.
Obie sprawy należy więc rozpatrywać oddzielnie.
Co dalej ze sprawą Citywest?
Na sobotę, 31 października, sytuacja przedstawia się następująco:
-
Prokuratura wycofała oba zarzuty napaści seksualnej.
-
Postępowanie karne przeciwko 27-latkowi zostało zakończone bez wyroku skazującego.
-
Mężczyzna został ponownie zatrzymany na podstawie wcześniejszego nakazu deportacji.
-
Według „The Journal” irlandzkie służby uzgodniły z przedstawicielami Sudanu kwestię dokumentów podróży.
-
Nadal trwają przygotowania logistyczne do deportacji.
-
Nie potwierdzono daty wydalenia ani zakończenia procedury.
Sprawa pozostaje istotna zarówno z punktu widzenia prawa karnego, jak i irlandzkiej polityki migracyjnej.
Pokazuje również, jak duże znaczenie ma rozróżnienie pomiędzy zarzutami karnymi, decyzjami prokuratury i administracyjnymi procedurami deportacyjnymi.
Najważniejszy fakt jest taki, że mężczyzna nie został skazany za zarzucane mu przestępstwo. Jego dalszy pobyt w Irlandii zależy obecnie od odrębnego postępowania imigracyjnego oraz prawnej i praktycznej możliwości przeprowadzenia deportacji do Sudanu.
Źródła
-
The Journal, 31 października 2026 – Man to be deported to Sudan after Citywest sexual assault charge dropped.
-
RTÉ News, 23 października 2026 – Man rearrested after Citywest assault charges dropped.
-
The Irish Times, 23 października 2026 – Man arrested for deportation after Citywest sexual assault case is dropped.
-
Irish Examiner, 23 października 2026 – Asylum seeker arrested on deportation order after sexual assault charges withdrawn.
-
The Journal, 23 października 2026 – Man at centre of Citywest case to be deported after sexual assault charges dropped.




