Polskie służby przeprowadziły specjalną operację bezpieczeństwa przy granicy z rosyjskim obwodem królewieckim. Premier Donald Tusk poinformował 3 listopada, że działania miały zapobiec możliwej prowokacji przygotowywanej w rejonie północno-wschodniej Polski.
Według szefa rządu służby od pewnego czasu otrzymywały informacje o zagrożeniu aktami dywersji lub próbami nielegalnego przekroczenia granicy przez uzbrojone osoby. Ostrzeżenia miały również pochodzić od przedstawicieli dowództwa NATO.
Po północy zaobserwowano niepokojący ruch w pobliżu granicy. Premier mówił o osobach poruszających się z latarkami. W odpowiedzi zmobilizowano dodatkowe siły policyjne, a w Komendzie Głównej Policji utworzono sztab operacji specjalnej.
Działania objęły województwa warmińsko-mazurskie i podlaskie. Donald Tusk ocenił, że służbom udało się skutecznie zapobiec próbie prowokacji.
Nie przedstawiono jednak publicznie pełnych szczegółów operacji ani niezależnego potwierdzenia zamiarów zaobserwowanych osób. Władze ostrzegają, że napięcie na granicy z Rosją może utrzymywać się w kolejnych tygodniach.
Źródło: Onet, 3 listopada 2026.
