Seria alarmów bombowych spowodowała poważne zakłócenia w europejskim ruchu lotniczym. We wtorek 3 listopada służby bezpieczeństwa interweniowały w związku z zagrożeniami zgłoszonymi wobec kilku samolotów pasażerskich, w tym rejsów rozpoczynających się w Dublinie.
Według Reutersa kontroli poddano między innymi samoloty Ryanaira lecące z Lizbony i Dublina do Rzymu. Sprawdzano również lot z Manchesteru do Murcji, na którego pokładzie znajdowało się 121 osób.
W innych przypadkach samoloty kierowano na lotniska zapasowe, a część operacji lotniczych tymczasowo wstrzymywano. W Polsce alarmy dotyczyły między innymi lotów obsługiwanych przez LOT i SAS. Jeden z samolotów Wizz Air został eskortowany przez myśliwce.
Wszystkie opisane maszyny bezpiecznie wylądowały, a przeprowadzone kontrole nie wykazały obecności materiałów wybuchowych. Nie zgłoszono osób rannych.
Seria incydentów wywołała pytania o bezpieczeństwo europejskiego transportu lotniczego i możliwość skoordynowanej akcji dezinformacyjnej.
Ważne: Alarmy zostały potwierdzone jako fałszywe. Nie ustalono publicznie, czy wszystkie zgłoszenia były ze sobą powiązane.
