Niebezpieczny pościg rozegrał się wczesnym rankiem w Dublinie.
Skradzony samochód poruszał się z dużą prędkością, a w pewnym momencie kierowca wjechał na odcinek drogi pod prąd. Gardaí zdecydowali się przerwać pościg ze względów bezpieczeństwa.
Do zdarzenia doszło w czwartek nad ranem, między godziną 3:00 a 4:00. Według informacji przekazanych przez The Journal, wcześniej skradziony został samochód marki Toyota SUV w rejonie Drumcondra.
Pojazd został następnie zauważony w Ballymun. Gardaí podjęli próbę zatrzymania samochodu, jednak kierowca nie zastosował się do poleceń funkcjonariuszy i zaczął uciekać.
W trakcie pościgu odnotowano kilka przypadków niebezpiecznej jazdy. Szczególnie niebezpieczny moment nastąpił w rejonie połączenia dróg w pobliżu Navan Road i Cavan Road, gdzie skradziony samochód znalazł się na odcinku drogi jednokierunkowej i zaczął poruszać się pod prąd.
Nie jest jasne, czy chodziło bezpośrednio o M50, zjazd z autostrady czy przylegający odcinek drogi dwujezdniowej.
Ze względu na zagrożenie dla innych uczestników ruchu funkcjonariusze zdecydowali się zakończyć pościg. Według informacji przekazanych przez Gardaí skradziony pojazd nie zderzył się w tym czasie z innym samochodem.
Samochód rozbity i porzucony
Niedługo później Toyota została odnaleziona w rejonie Ashtown, na północ od Phoenix Park. Samochód był rozbity i został pozostawiony przez osoby, które nim podróżowały.
Na ten moment nie ma potwierdzenia, czy ktokolwiek z zajmujących pojazd został ranny.
Gardaí potwierdzili, że prowadzą dochodzenie w sprawie zdarzenia. Kierowca samochodu miał wcześniej nie zatrzymać się na wezwanie funkcjonariuszy podczas interwencji związanej z niebezpieczną jazdą na St Margaret’s Road w Ballymun około godziny 3:30.
Pościgi i jazda pod prąd ponownie w centrum uwagi
Do zdarzenia doszło zaledwie kilka dni po tragicznym wypadku na M9, w którym zginęło pięciu nastolatków. Samochód, którym podróżowali, poruszał się niewłaściwą stroną autostrady i zderzył się czołowo z pojazdem jadącym z przeciwka. Cztery osoby podróżujące drugim samochodem zostały poważnie ranne.
W ostatnim czasie podobne przypadki wzbudziły w Irlandii poważną debatę na temat niebezpiecznej jazdy, kradzieży samochodów oraz możliwości prowadzenia przez Gardaí pościgów z dużą prędkością.
An Garda Síochána rozpoczęła działania związane ze specjalistycznym szkoleniem w zakresie pościgów samochodowych. Komisarz Gardaí Justin Kelly mówił wcześniej, że organizacja nie posiadała dotychczas powszechnego, kompleksowego systemu takiego szkolenia.
Czwartkowy incydent w Dublinie pokazuje jednak, jak szybko zwykła próba zatrzymania skradzionego pojazdu może przerodzić się w sytuację stanowiącą poważne zagrożenie dla innych kierowców.
Śledztwo w sprawie zdarzenia trwa.
Źródło: TheJournal, The Guardian, RTE








