Światowe ceny ropy naftowej wzrosły w środę 28 października po doniesieniach o ataku rakietowym na największą rafinerię Arabii Saudyjskiej. Do przeprowadzenia uderzenia przyznali się jemeńscy rebelianci Huti, wspierani przez Iran.
Według Reutersa celem miała być instalacja o zdolności przerobowej około 550 tysięcy baryłek dziennie. Władze saudyjskie nie potwierdziły jednak natychmiast informacji o trafieniu obiektu.
O godzinie 07:35 GMT cena ropy Brent wzrosła o 1,8 proc., osiągając 115,90 dolara za baryłkę. Amerykańska ropa WTI podrożała o 2 proc., do 101,91 dolara.
Inwestorzy obawiają się dalszej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza w związku z napięciami między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Ewentualne zakłócenia produkcji lub eksportu saudyjskiej ropy mogą wywołać kolejną falę podwyżek cen paliw na świecie, także w Europie i Irlandii.
Status: Huti deklarują przeprowadzenie ataku, ale jego skutki nie zostały niezależnie potwierdzone.








