Brazylia przygotowuje się do drugiej tury wyborów prezydenckich, zaplanowanej na niedzielę 25 października. O najwyższy urząd w państwie rywalizują obecny prezydent Luiz Inácio Lula da Silva oraz senator Flávio Bolsonaro, syn byłego prezydenta Jaira Bolsonaro.
W ostatniej debacie telewizyjnej, przeprowadzonej w piątek wieczorem, kandydaci spierali się przede wszystkim o koszty życia, bezpieczeństwo, świadczenia społeczne i korupcję.
Lula bronił polityki podnoszenia płacy minimalnej i programów walki z ubóstwem. Bolsonaro zarzucał obecnej administracji wzrost cen żywności oraz nadmierne obciążenia podatkowe.
Według Reutersa sondaże wskazują na niemal wyrównane poparcie. Flávio Bolsonaro uzyskał przewagę w pierwszej turze, jednak w ostatnich tygodniach różnica między kandydatami zmniejszyła się.
Wybory mają również znaczenie międzynarodowe. Bolsonaro przedstawia Donalda Trumpa jako politycznego sojusznika, natomiast Lula krytykuje działania amerykańskiej administracji wobec Brazylii.











